26-letni rozgrywający drużyny Oklahoma City Thunder, Shai Gilgeous-Alexander, niedawno wypowiedział się na temat zdobycia nagrody MVP, podkreślając znaczenie sukcesu w swojej karierze.
„Tytułu MVP nie zdobywa się po prostu w 40 meczach. Być może po kolejnych 40 takich występach stanie się to rzeczywistością. Jeśli chodzi o moje dziedzictwo w koszykówce, wygrywanie jest kluczowe. Dopóki nie osiągnę takiego poziomu sukcesu, nie mogę naprawdę powiedzieć, że jestem na szczycie. Nie wygrałem jeszcze w finale na największej scenie koszykówki na świecie i dopóki nie osiągnę tego kamienia milowego, nie czuję, że mam prawo angażować się w dyskusje na temat MVP lub mojej pozycji wśród najlepszych”, powiedział Gilgeous-Alexander, jak donosił dziennikarz Joel Lorenzi w swoich mediach społecznościowych. Podkreślił, że indywidualne wyróżnienia mają znaczenie, ale muszą iść w parze ze zwycięstwami drużyny, aby miały trwałe znaczenie.
Według doniesień Gilgeous-Alexander został najlepiej opłacanym zawodnikiem w historii National Basketball Association (NBA). Tego lata Thunder mają ekscytującą okazję do wynegocjowania lukratywnego czteroletniego kontraktu o wartości około 300 milionów dolarów. Ten finansowy ruch pokazuje zarówno wyjątkowy talent zawodnika, jak i zaangażowanie zespołu w budowanie konkurencyjnego składu na przyszłość. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, będzie to historyczny moment dla ligi.